Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesje zdjęciowe małopolska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesje zdjęciowe małopolska. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 maja 2010
Lilac Love - czyli pomysł na oryginalny plener, pastelowa sesja zdjęciowa
Tym razem zapraszamy was do zabawy w kolory. W górach nareszcie zakwitły bzy więc postanowiliśmy to wykorzystać. Ja zajęłam się stylizacją - czyli przeszukaniem domu pod kątem fioletowych i różowych rupieci, natomiast zdjęcia wykonał Michał. Miłego oglądania!








czwartek, 15 kwietnia 2010
Wiosna z Alice - sesja zdjęciowa w parku, wiosenny plener
Z Alice spotkałam się w Dublinie - na miejsce naszej sesji wybrałyśmy Phoenix Park i szczerze mówiąc obie byłyśmy zaskoczone - gdyż nie przypuszczałyśmy , że o tej porze roku, może być tam aż tak kolorowo i wiosennie. Z tego wszystkiego udało mi się namówić Alice aby zrezygnowała z butów i pobiegała trochę boso po mokrej, wręcz lodowatej trawie - dla lepszego efektu oczywiście :). Mimo iż zdjęcia wyglądają na ciepłe i słoneczne - wcale nie było nam ciepło. Jak to zwykle w Dublinie bywa towarzyszył nam zimny, przeszywający wiatr. Tym większe brawa dla Alice, że zgodziła się na ten ekstremalny wyczyn ;) Dodam tylko, że na następny dzień pogoda wróciła do normy - czyli lało i jeszcze mocniej wiało, a dwa dni później spadł śnieg...





Spring with Alice
I met Alice in Dublin – we chose Phoenix Park to be the place for our session. To be honest we were surprised as we didn’t expect the place to be so colourful and vernal at that time of year. All this helped me to persuade Alice to take off her shoes and run on the wet, or freezing actually, grass – of course just to make the final effect better :)Although the photos look warm and sunny – we were not warm at all. As it is usual in Dublin, the wind was cold and penetrating. This makes Alice’s
performance extremely admirable;) All in all, I only want to add that on the next day the weather came back to normal – it was raining and the wind was even more unpleasant. Two days later the snow began to fall.
I met Alice in Dublin – we chose Phoenix Park to be the place for our session. To be honest we were surprised as we didn’t expect the place to be so colourful and vernal at that time of year. All this helped me to persuade Alice to take off her shoes and run on the wet, or freezing actually, grass – of course just to make the final effect better :)Although the photos look warm and sunny – we were not warm at all. As it is usual in Dublin, the wind was cold and penetrating. This makes Alice’s
performance extremely admirable;) All in all, I only want to add that on the next day the weather came back to normal – it was raining and the wind was even more unpleasant. Two days later the snow began to fall.
sobota, 13 lutego 2010
Wyróżnienie od National Geographic i nie tylko...
Święta, święta i po świętach...nareszcie nadszedł czas na rozstrzygnięcie konkursu " W świątecznym kadrze" organizowanego na łamach National Geographic Polska. Nasze zdjęcie zgłoszone do konkursu przez Michała zdobyło pierwsze wyróżnienie :) Fotografia zgłoszona przeze mnie również znalazła się wśród wyróżnionych prac ! Bardzo się cieszymy :)
Oto nasze zdjęcia:


Nadal pozostajemy w tematyce wyróżnień, gdyż ostatnimi czasy przybyła do nas jeszcze jedna niespodzianka z Krasnalkowego świata Bardzo Ci Asiu dziękujemy i oczywiście przekazujemy dalej dla:

Mamy Heli i jej pasji za te niezwykle twórcze obrazki pełne magii i bajkowego klimatu
Lawendowej aleji bo to jeden z moich ulubionych blogów, śledzę, podglądam i podziwiam - prawdziwa skarbnica piękna!
Dobranoc pchły na noc za niecodzienne pomysły
Sylwi333 bo bardzo lubię Ją odwiedzać i zawsze znajduję coś nowego i ciekawego.
Lukrecji z wielkimi gratulacjami i pozdrowieniami dla malutkiego synka ;)
Lubię jak nic... bo ja też lubię... :)
My green canoe za moc pomysłów
Z potrzeby piękna Z okazji okrągłej blogowej rocznicy z życzeniami kolejnych lat w otoczeniu tak pięknych wnętrz i przedmiotów.
Oto nasze zdjęcia:
Nadal pozostajemy w tematyce wyróżnień, gdyż ostatnimi czasy przybyła do nas jeszcze jedna niespodzianka z Krasnalkowego świata Bardzo Ci Asiu dziękujemy i oczywiście przekazujemy dalej dla:
Mamy Heli i jej pasji za te niezwykle twórcze obrazki pełne magii i bajkowego klimatu
Lawendowej aleji bo to jeden z moich ulubionych blogów, śledzę, podglądam i podziwiam - prawdziwa skarbnica piękna!
Dobranoc pchły na noc za niecodzienne pomysły
Sylwi333 bo bardzo lubię Ją odwiedzać i zawsze znajduję coś nowego i ciekawego.
Lukrecji z wielkimi gratulacjami i pozdrowieniami dla malutkiego synka ;)
Lubię jak nic... bo ja też lubię... :)
My green canoe za moc pomysłów
Z potrzeby piękna Z okazji okrągłej blogowej rocznicy z życzeniami kolejnych lat w otoczeniu tak pięknych wnętrz i przedmiotów.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)